Thursday, February 15, 2007

Jupi!


















Odwiedziłam dziś rano profesora Romana S. ...
Doszliśmy do wniosku, że zasłużyłam sobie na wolne, w indeksie pojawił się prześliczny podpis R, czym zakończył się bardzo bolesny okres w moim (i nie tylko ) życiu :)
A teraz...
wolne wolne wolne wol
ne!
czyli : spanie do bólu, czytanie książek, błąkanie się po mieście bez celu, żadnych redbulli i innych kofein, no chyba, że w drinie ;) Coś pięknego... A teraz małe wspomnienie z niedzieli czyli Szczyrk! było suuuper i bomba, kto nie pojechał, ten trąba :P






1 comment:

octOber said...

ej - jestem trąbą :] - faktycznie mieliście ccuuudowniee :)- śliczne foty Pani Happy Di :)